Czy warto upominać się o ubezpieczenie po kradzieży katalizatora?

Wprowadzenie katalizatorów w latach 80. było swego rodzaju rewolucją w motoryzacji. Po raz pierwszy pochylono się nad szkodliwymi substancjami, które są wytwarzane podczas procesu spalania. Katalizatory miały na celu wyłapywać szkodliwe związki azotu oraz cząstki stałe, które obecne były w gazach wydechowych. Dzięki ich obecności, samochody są w stanie spełniać normy Euro dotyczące poziomu szkodliwości dla środowiska. Katalizatory są niestety bardzo drogie oraz stosunkowo łatwo dostępne. Jak obronić się przed kradzieżą oraz jak uzyskać ubezpieczenie z tytułu kradzieży katalizatora? Postaramy się podpowiedzieć!

Czym jest katalizator?

Katalizator, a w zasadzie reaktor katalityczny, to element zajmujący się utylizacją szkodliwych substancji w gazach wydechowych. Katalizator rozgrzewa się do temperatury pracy, dzięki czemu w jego wnętrzu zachodzi reakcja katalityczna, czyli złączenie się ze sobą szkodliwych i neutralnych cząstek. W wyniku tej reakcji gazy wydechowe są uzdatnianie do pewnego stopnia. 

Katalizatory składają się z zewnętrznej obudowy, wewnętrznego płaszcza oraz wypełnienia. Najważniejszym elementem katalizatora jest wypełnienie, które składa się z bardzo drogich i rzadkich pierwiastków takich jak rod, pallad czy platyna. Wysoka wartość tych pierwiastków spowodowała powstanie wielu skupów zajmujących się odzyskiem tych elementów. 

Kradzież katalizatora – co teraz?

Kradzież katalizatora to czynność która zajmuje często około 10 minut. Wprawny złodziej wytnie katalizator za pomocą szlifierki akumulatorowej, po czym uda się do skupu katalizatorów. Tam wypełni oświadczenie, w którym zapewni skup o legalnym pochodzeniu katalizatora. Następnie dostanie wynagrodzenie i zniknie. Tak wygląda cały proces kradzieży. Co jednak z naszym autem? Otóż staje się ono niesprawne, co oznacza że nie wolno nam nim jeździć. Auto powinno zostać odholowane do warsztatu mechaniki samochodowej. Zanim jednak odholujemy auto, powinniśmy zadzwonić na policję i poinformować ich o fakcie kradzieży. Policjanci muszą spisać odpowiedni raport, na podstawie którego będziemy mieli prawo domagać się pieniędzy z AC. Dopiero po obejrzeniu auta i spisaniu raportu możemy zabrać się za holowanie auta do warsztatu. 

Kradzież katalizatora a pieniądze z AC

Praktycznie każde ubezpieczenie AC powinno pokryć koszty kradzieży katalizatora. Zgłoszenie do ubezpieczyciela kradzieży nie powinno być podważone, zwłaszcza gdy podeprzemy to zgłoszenie raportem policyjnym. Pokrycie kosztów montażu także powinno dojść do skutku. Problematyczne mogą być “drobne druczki” na umowach ubezpieczeniowych. Ubezpieczyciele mogą próbować obniżyć wartość wypłacanego odszkodowania poprzez tzw. amortyzację części. Oznacza to, że ubezpieczyciel może obniżyć wartość katalizatora przez pryzmat wieku i potencjalnego zużycia tego elementu. Może się także zdarzyć, że ubezpieczyciel będzie wymagał od właścicieli wpłaty własnej. Wtedy, czy tego chcemy czy nie, będziemy musieli pokryć część kosztów naprawy układu wydechowego. Pamiętajmy, że katalizator kosztuje często ponad 1000 zł.

Czy da się zabezpieczyć samochód przed kradzieżą katalizatora?

Ochrona katalizatora przed kradzieżą jest dosyć łatwa. Stara prawda mówi, że aby odstraszyć złodzieja trzeba przygotować mu długą przeprawę do celu. Im więcej czasu (potencjalnie) zajmie złodziejowi wycięcie katalizatora, tym mniejsza szansa że złodzieje podejmą się kradzieży. Często wystarczy parkować w miejscach, w których jest duży ruch lub jest monitoring. Oprócz tego, można zainstalować w aucie osłonę przeciwkradzieżową. Producenci aut coraz częściej oferują rozwiązania tego typu na filtry DPF, które także często padają ofiarą złodziei. Zastosowanie podobnych rozwiązań do zabezpieczenia katalizatora powinno być wystarczającym straszakiem na złodziei. Założenie klatki ochronnej wokół katalizatora zwiększa czas potrzebny do wycięcia katalizatora do około 40 minut, co dla złodziei oznacza niepotrzebne ryzyko.